Podobno jak się tęskni to można robić różne dziwne rzeczy. Gryźć, płakać, krzyczeć, milczeć, zapominać. Mówią, że ludzie tęskniący za czymś wielkim są bardzo nieprzewidywalni. Ciekawe kiedy znajdą lek na to świństwo.
Podobno świat zatrzymuje się nagle i przestaje istnieć, wszędzie jest nasze Szczęście. Widzimy je w oknach, salach w szkole, czujemy zapach jego perfum na mieście i słyszymy jak oddycha w rytmie kołysanki Belli. To cieszy, umacnia, dodaje skrzydeł. Na chwile i tylko wtedy gdy ta tęsknota ma sens. Ja wiem, że moja ma. Wiem, że wkrótce wynagrodzi mi wszystko...
Trzeba czekać.
Dość ponuro, całkiem jakby nie w stylu wcześniejszych notek. Trochę mam zastój w zyciu ostatnio ale bloga nadrobię...
Mam kilka tekstów pisanych w szkole na kartce. Sa koszmarne ale mam zasade, ze poprawiam tylko błędy. nie zmieniam nic więcej.